Thursday, August 07, 2014

Co mnie cieszy vol.5

Witam Was w sierpniu!

Nawet się nie obejrzałam, a już kolejny miesiąc za nami. Moje małe radości pochodzą jeszcze z drugiej połowy lipca, więc szybciutko nadrabiam zaległości.

W pierwszej kolejności, chcę się podzielić przesyłką, która do mnie dotarła i bardzo miło zaskoczyła. Szczególnie, że niespodziewałam się jej nic a nic! Podczytuję sobie magazyn Piękno i Pasje, siedząc w ogródku pod brzozą i popijając teraz z takiej ładnej filiżanki.


Niedaleko mnie biegają dzieci i cieszą się z odwiecznej zabawki - wiatraczka. Tak niewiele i a tyle śmiechu!


W temacie dzieci dodam, że mogliśmy spełnić marzenie syna, uśmiech na jego twarzy, oooookrzyki radości i ogromna chęć ćwiczeń - czego chcieć więcej?


I mała radość od męża, skąd wiedział, że takie chcę?


No i remont postępuje, są nowe okna, ściany białe, ale jeszcze duuużo przed nami :) Zielony widok z okna również cieszy.



Nie byłabym sobą, gdyby w poście nie ukazało się zdjęcie czegoś smacznego. W ostatnim czasie spotkała mnie wielka przyjemność, bo moja przyjaciółka, która przeprowadziła się na drugi koniec Polski, wpadła nad morze i zatrzymała się u nas na kilka dni. Trzeba było godnie ją przywitać :)



23 comments:

  1. Ale ładnie, smakowicie, radośnie! Marysiu, podzielisz się przepisem na ciasto? Mam na myśli stricte spód. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiście, z przyjemnością się podzielę, bo spód ten robiłam wiele razy i bardzo smaczny wychodzi. Przepis pochodzi z książki "Moje wypieki" Doroty Świątowskiej:

      175g mąki pszennej
      100g zimnego masła
      50g cukru pudru
      1 żółtko
      1-2 łyżki zimnej wody.

      Wszystko wyrabiamy razem, i przez co najmniej 30 minut chłodzimy w lodówce.

      Delete
  2. Cudnie się czyta. Rośnie optymizm w sercu jak nic.

    ReplyDelete
  3. Milo ach miło. Tylko jak ja teraz do Ciebie trafie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bez problemu trafisz, bo będę tuż koło Twojego ulubionego centrum handlowego (jeśli dobrze kojarzę??)

      Delete
  4. To ja tak skromnie- kawałeczek tego z ostatniego zdjęcia poproszę... :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z przyjemnością poczęstuję :)

      Delete
  5. Wspaniałe radości małe i duże - za to potężna dawka optymizmu tak trzymać Mario...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję, trzeba cieszyć się z małych radości ;)

      Delete
  6. tyle radości! aż się chce żyć!

    ReplyDelete
  7. ciacho wygląda obłędnie!

    ReplyDelete
  8. Bardzo apetycznie zakończył się ten post... i na to ciasto nie mogę przestać się gapić ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam też spróbować :))

      Delete
  9. Jak dobrze Cię odwiedzać... ładujesz moje akumulatorki chęcia do życia i lapania cudnych-ulotnych-szczęsliwych chwil. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. jej, kochana, jak miło mi to słyszeć! Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Delete
  10. ciasto wygląda nieziemsko pysznie, no a filiżanki zazdraszczam i PP też podczytuję:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z filiżanki świetnie się pije ;) a PP to miła lektura, prawda?

      Delete
  11. wspaniale! a na koniec jeszcze takie pyszności :)

    ReplyDelete

Dziękuję Ci za te słowa, które po sobie tu zostawiasz! Bardzo lubię je czytać.