Wednesday, December 23, 2009

Nadrabianie zaległości







Pojawiło się parę nowych rzeczy, ale wciąż nie tyle ile bym chciała... ach, ten brak czasu...
Pogoda nie sprzyja niestety przy robieniu zdjec moim aparatem, wiec przepraszam za ich jakość.

Sunday, December 06, 2009

dzwonia dzwonki
















Wczorajsze plotki z plotki z przyjaciółką zaowocowały zawieszkami do prezentów.
A do tego błyskawicznie wręcz przyszło do mnie zamówienie ze scrap sklepu i nie mogłam sie oprzeć tym listkom i ćwiekom. A do tego gratisowe dzwoneczki ze scrapińca poszły na pierwszy ogień.

Tuesday, December 01, 2009

pudełkowo












Masłowickie scrapowanie obrodziło w pudełeczka, które pojdą na licytację dla Wiktora.

Sunday, November 29, 2009

Masłowickie scrapowanie





Nie wiem, co się dzieje... Co zrobię zdjęcie nowych scrapów, to mi nie wychodzi. A to prześwietlone, a to poruszone, a to za ciemne. To chyba ta pogoda za oknem.

a w sobotę miałam okazję poscrapować w towarzystwie dwóch psiapsiółek. I to nie byle gdzie, ale w Masłowickiej głuszy.

Sunday, November 22, 2009

koperty uporządkowane




Koperty zrobiłam już jakiś czas temu, teraz doczekały się na małą wkładkę w postaci papieru czerpanego oraz zostały ozdobnie spięta (jak zresztą widać na załączonym obrazku) :)

Wednesday, November 11, 2009

Tuesday, November 10, 2009

przyleciały wieczorową porą




Chyba się zakochałam w ptaszkach ze SCRAPINCA chyba muszę zamówić ich więcej.

I nie wiem co z tymi ptaszkami zrobię, może wylądują na jakiejś kartce, może przezimują na tasiemce na oknie...

Ale wiem jedno; zrobię ich więcej!



i natknęłam się na nowe candy! A czemu by, nie spróbować szczęscia?
u Kiciula


oraz u Gohy

Monday, November 09, 2009

chociaż coś



brak czasu, brak czasu, brak czasu a jak juz czas jest - wieczorem - to padam na nos i ide spac... moze to jesień a może przemęczenie.

Teraz mój synek zmusił mnie do pozostania w domu, wiec postanowiłam zrobić chociaż coś małego.

Dlatego zabrałam się za mini koperty, które zawsze mogą się przydać.

i jeszcze trochę cukierków na osłodzenie jesieni
u KATRINY


ale to jeszcze nie wszystko;
MAMAJUDOrównież zaprasza do siebie na niespodziankę!

Thursday, November 05, 2009

apel mych przyjaciół

Kochani,

przedstawiam Wam poniżej apel moich przyjaciół. Mają cudownego synka, a do tego, niezmordowanie z nim pracują, a ich rezultaty mogę osobiście widzieć.

Oczywiście - przyłączam się do ich prośby i mam nadzieję, że i Wy dołączycie!

Jeśli bylibyście na tyle mili i się tym zainteresowali, proszę o kontakt na mój mail; doninha@tlen.pl

Szanowni Państwo,
Zwracamy się do Was w imieniu naszego syna Wiktora. Wiktor ma obecnie 4,5
roku, a od półtora roku ma zdiagnozowany autyzm wczesnodziecięcy. Gdy
tylko
otrzymaliśmy diagnozę, natychmiast zaangażowaliśmy się w jego terapię,
która
- prowadzona przez fachowych terapeutów - przynosi świetne wyniki w
rozwoju
Wiktora.

Przez ponad rok zajęcia terapeutyczne pokrywaliśmy z własnych
oszczędności,
ale i te nam się skończyły. Niestety w takiej sytuacji z żalem
musieliśmy
zrezygnować z części zajęć, gdyż znacznie obciążają one nasz
budżet.
Miesięczny koszt zajęć Wiktora to kwota 800 zł.

W dniu 5 grudnia chcemy zorganizować aukcję charytatywną na rzecz
Wiktora, a
uzyskane środki przeznaczyć na jego dalszą terapię.
W związku z tym, zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o
przekazanie
drobnych upominków wykonanych własnoręcznie, które moglibyśmy w ten
dzień
przeznaczyć do licytacji.

Wierzymy, że ten drobny gest z Państwa strony pozwoli nam na
sfinansowanie
przynajmniej części zajęć terapeutycznych.
Wszystkie postępy Wiktora, radości i troski opisujemy na naszym blogu,
dostępnym pod adresem http://www.cudotworca.org

Dajmy Wiktorowi szansy na odnalezienie się w naszym świecie. Zostańmy
cudotwórcami!

Z poważaniem
Magdalena i Aleksy Goroszko