Wednesday, February 03, 2010

grosz do grosza, ziarnko do ziarnka...






Skarbonka chodziła za mną od dawna. I doczekała się!Teraz moje postanowienie - co dziennie cos wrzucać, nawet grosika, a pod koniec miesiąca - wielkie otwarcie, podliczenie i zakup czegoś do scrapbookingu! Czyż to nie motywujące?

I've wanted to make a money box from a long time ago. And finally - this is it!
Of course, my voluntary decision is to put into it even a penny -every day!
And at the end of the month - great opening, counting and spending money on scrapbooking things. Isn't it motivating?

i jeszcze parę słów o losach scrapa dla Grzesia...
Coś się chyba złego zmówiło.
Najpierw w poniedziałek poszłam na pocztę i okazało się, że nie ma odpowiedniej wielkości kopert. Wiec poszłam do papierniczego, gdzie pocałowałam klamkę.
Wczoraj, we wtorek, pojechałam w inne miejsce, przed moją pracą, kupiłam z wielką radością kopertę i lecę na pocztę. A tam - poczta zamknięta! Akurat zaczęła się przerwa, czekać nie mogę, bo spóźnię się do pracy.
Więc... więc próbuję włożyć scrapa do koperty a ten nie wchodzi! Koperta jednak za mała. Lecę więc ponownie do papierniczego - większych akurat nie mają. Pani przyjęła zwrot koperty mniejszej. Biegam po osiedlu, drugiego papierniczego juz nie ma, czas mi sie kurczy, więc lecę do pracy.
Po pracy, moje Szczęście przyjechało po mnie. Będąc już prawie po drugiej stronie miasta przy centrum handlowym, gdzie jest papierniczy, w którym MUSI być koperta, odkrywam, że siatkę ze scrapem zostawiłam u uczennicy...
Lecę najpierw do papierniczego - wreszcie mam kopertę - mam nadzieję, że dobrą...
Wsiadamy w samochód, jedziemy z powrotem do mojej uczennicy po siatkę, a tu nikogo w domu nie ma... a telefon nie odpowiada...
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
dziś muszę go odebrać!!

1 comment:

  1. Anonymous1:15 AM

    This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete

Dziękuję Ci za te słowa, które po sobie tu zostawiasz! Bardzo lubię je czytać.