Saturday, July 05, 2008


Wieczory są ucztą dla oczu. Codziennie inny zachód słońca, inny kolor nieba, inne chmury...

Friday, July 04, 2008



Kilka żółtek wraz z białkami wpadło nieopatrzenie na patelnię. Zaznajomiło się z pomidorami, boczkiem i serkiem. Znajomość ta zaowocowała pyszną kolacją.

Tuesday, July 01, 2008


W pomidory wskoczył farsz. Nadzienie z miesa mielonego z dodatkiem koperku, doprawionego przyprawami i wymieszanego z serem żółtym. Resztę wykonał piekarnik.

Monday, June 30, 2008


I znow zielono. Zielona swieza, mlodziutka kapustka, zielony koperek, zielony, mlodziutki ogorek gruntowy i mldoziutka - nie zielona- rzodkiewka.

Friday, June 27, 2008

Jak zatrzymac zapach lata, promienie slonca i smak radosci, by zima z nich sie rowniez cieszyc? Mozna je zaklac w slloiczku. Dzem z truskawek, to naprawde nie jest trudne!

Thursday, June 26, 2008


taki sobie soczysty dzien

Tuesday, June 24, 2008


Nic dodać nic odjąć! Kabaczek nafaszerowany mieskiem.

Wednesday, June 18, 2008


a czasem nachodzi człowieka chęć na angielskie śniadanko. Tak między bogiem a prawdą, to jedyne, co było w tym posiłku angielskiego, to boczek smażony...

Monday, June 16, 2008



Polne kwiaty -najpiekniejsze bukiety (oprcz tych, otrzymanych od ukochanego).

Friday, June 13, 2008



Serowo. Podano do stołu około 100 kilometrów od Gdyni.

Thursday, June 12, 2008


Truskawki, truskawki, truskawki, truuuuskawki....i gofry. Najlepsze w domu, wieczorem z przyjaciółmi.

Wednesday, June 11, 2008



Masłowickie pomidorowanie. Rozgrzane słońcem i zieleniną dosamczone.

Friday, June 06, 2008



masielskie mizianie, kocie wygrzewanie, wolności testowanie

Thursday, June 05, 2008


 Napar ze świeżej mięty łągodzi brzuszek po łakociach słodkich i słonych

Wednesday, June 04, 2008






rozfragmentowanie

Tuesday, June 03, 2008





Nie tylko strawą człowiek żyje. Nie tylko ciało szuka wyzwań (kulinarnych), ale również umysł potrzebuje dobrej odżywki.

Monday, June 02, 2008



Grillo wariacje

Sunday, June 01, 2008


Sielsko Masielsko.
Uroki pobytu na wsi.

Saturday, May 31, 2008


Trochę miłości nigdy nie zaszkodzi. Nawet w kuchni. Aromat lubczyka wzbogaci każdy rosół!

Friday, May 30, 2008






Zielony farsz i na paszteciki marsz! Kruche z nadzieniem brokułowo-ziemniaczanym.

Thursday, May 29, 2008



Obiad odbył się przy Placu Ziemniaczanym.
Przyznam się bez bicia. Poszłam na łatwiznę. Placki kupne.  To znaczy sieczka kupna, a smażenie własnoręczne. Fantazji też mi zabrakło więc urozmaicenie ziemniaka według przepisu na opakowaniu. I tak zakradła sie do nich kapustka kiszona. A do tego wszytskiego duuuuuuuzo przyprawy do kurczaka. Chociaż kurczaka tam nie ma. Ale smaczek dobry jest! No i trochę sera/. Żółtego, rzecz jasna.

Wednesday, May 28, 2008


do nieba za życia

Tuesday, May 27, 2008


bialko-żółtko-szczypiorko-pomidorowanie

Tuesday, May 20, 2008



Koszyczki z zielonej sałaty. A w srodku znajdujemy rzodkiewki, marynowane maslaczki, sliwki w aromatycznym occie i paseczki korniszonow. 

Sunday, May 18, 2008




a konwalie od męża :)

Thursday, May 15, 2008




Pachnace majem, cieplem i sloncem. Z łąki, z ogródka, rabatki.

Monday, April 14, 2008


Zielone wymieszalo sie z szaro-bialo burym. Trafilo na brazowy przypieczony spod a pozniej prosto na stol!