Sunday, October 04, 2009

dziś offtopowo

Od początku powrotu do pracy miałam mocne postanowienie - nie stresuję się, w domu, to dom jest najważniejszy a nie praca. Do dziś mi się udawało (czyli miesiąc), aż w końcu dopadł mnie ten okropny potwór stresowy.

To prawda, że wzięłam na barki za dużo, ale wciąż mam nadzieję, że ten rok przetrwam, wszak tyyyle odpoczęłam.

i denerwuję się na siebie, że teraz, keidy czasu mi brak, tak mnie wciąga scrapowanie. Siedzę w autobusie i w głowie powstają mi projekty i niestety na etapie głowy pozostają.

W domu me ukochane dziecko domaga się uwagi, mąż już prawie obrażony chodzi, a ja na dziś w planie mam i ugotować obiadek i cieplą kolację i zrobić bezy i przygotować się do pracy i poscrapować i poświęcić uwagę memu lubemu, nie mówiąc już o sprzątaniu...

ale dam radę!

a tak w ogóle, to chciałam tylko napisać, że odkryłam książkę, dzięki której jest mi łatwiej w pracy. Wszystkim nauczycielkom polecam "Jestem nudziarą". M. Szwaji.


Friday, September 18, 2009

a do świąt wcale nie tak daleko...







dlatego czas zabrać się do pracy. Tylko szkoda, że czasu na przyjemności brak - dlatego na razie tak malutko.
Ot, małe dodatki do prezentów.

Sunday, September 13, 2009

wreszcie chwila wolna




Wolną chwilę mam, bo z powodu choróbska mojego i synka nie mogłam pójść na urodzinki do dziewczynki Oleńki, dla której taką o to kartkę stworzyłam.

Friday, September 11, 2009

wstyd, mi wstyd!

no cóż, wpadłam w wir pracy i czasu brak na robótkowanie. Wpadam tylko do domu i mam jeszcze siłę odpocząć w kuchni (dziś z rozpędu robie dwa obiady :) a dziś też wolny wieczór i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Coś więcej, niż tylko zakupy ;)

a póki co, znalazłam piękne prace, na blogu Xiarejki i niespodzianke, w postaci ccytrynowego Candy.

Friday, September 04, 2009

cukierkowo

A dziś postanowiłam wziać udział w "cukierkach"
Kiedyś musi być ten pierwszy raz :)

u Enczy: http://encza.blogspot.com/2009/08/candy.html


u Nulki
http://createcraftlife.blogspot.com/2009/08/cukierasy-rozdaje.html


i piękne pudełko z Atelier Konstancji
http://artkonstancja.blogspot.com/


urocze serduszka Agutka
http://prettypleasure.blogspot.com/2009/09/moje-pierwsze-candy.html?showComment=1252081049567#c2446007262215705410


i jeszcze u Strawberry z zyczeniami na nadchodzace urodziny i obrone :)

http://strawberry-iwonka.blogspot.com/2009/09/urodzinowe-rozdawnictwo.html

Wednesday, September 02, 2009

Ślubny nieślubnie




Wybrałam się do sklepu w celu zakupienia kartki z okazji ślubu. I co? I nic nie bylo. To znaczy było, ale albo nie takie, albo straszliwie drogie, albo znów nie takie.
Kupiłam więc zwykłą kartkę, którą później i tak przerobiłam...

Monday, August 31, 2009

listkowie






Mój pierwszy konkurs scrapbookingowy. Tak mi się spodobał pomysł listkowy Mirabeel,
http://scrapbooking-mirabeel.blogspot.com/2009/08/sposob-na-listki.html
że od razu postanowiłam go wypróbować. I oto rezultat:

Sunday, August 30, 2009

kolorowo i kwieciście, czyli drugie życie segregatora







Uwierzycie, że segregator, który dostał drugą szansę ma już przeszło 10 lat??? Jak go otworzyłam i zobaczyłam swój podpis, to zdeczko się zdziwiłam.

tu go dojrzycie:

Lato się kończy i nadchodzi zima, może dlatego tak kurczowo trzymam się słodkich kolorów, pasteli, motylków...

A to najnowsze zdobycze

Friday, August 28, 2009

Marokańskie klimaty














Wstyd się przyznać, ale ten album czekał na realizację rok... Miał być dla przyjaciółki, ale trafił w ręce jej mamy, jako, że to ona wraz z mężem byli w Maroko.
Tak czekał i czekał na realizację, aż w końcu naszła mnie wena. Mam nadzieję, że udało się chociaż w jakiejś cząstce uchwycić ducha Maroko.

Tuesday, August 25, 2009

urodzinowe kwiatki






Kartka dla koleżanki. Z wielką radością pobawiłam się skrapkami :)
Ostatnie beztroskie chwile przed powrotem do pracy.

Monday, August 24, 2009

powrót do lat dzieciństwa

Kiedy chodziłam do szkoly, jako dziecko dopiero odkrywające ten świat, nie było jeszcze kolorowoych zeszytów, pachnących gumek, żelowych długopisów... Czasem komuś ktoś tam przywoził z zagranicy.
Dlatego teraz z przyjemnością wracam od czasu do czasu do scrapbookingu, bo bezkarnie mogę buszować po sklepach w poszukiwaniu "papierniczych" i "pasmanteryjnych" cacuszek.

A później, zupełnie bezkarnie siadam i zatapiam się w ten kolorowy świat.

o to moje ostatnie zdobycze...

Tuesday, August 18, 2009

biel z zielenią


Kiedyś postanowiłam, że nie będą mnie kusić żadne kolorowe naczynia, żadne śliczne kwiatki, czy inne bardziej abstrakcyjne wzory. Każda mała dokupiona pierdółka ma być biała - żeby wszystko do siebie pasowało.
Spasowałam tylko (póki co) na rzecz zielonego wzoru na małym imbryczku do herbaty.

Sunday, August 16, 2009

na balkonie w dzien zwyczajny








Dziś witam Was na balkonie w dzień zwyczajny. (Tak mi sie skojarzylo z wierszem Brzechwy "Na straganie w dzień targowy"). Balkon niestety nie mój, lecz mej mamy. Korzystać więc z jego uroków również mogę.
Stojak- rower, to nasz prezent ślubny, ale z braku miejsca powędrował do drugiego.
Balkon w zielonościach.

A common day at my mother's balcony. A green balcony. If you want to take a drive, use a brass bicycle ;)