Tak mnie naszło na broszkowanie. Pierwsze koty za płoty :)
filcowy potrójniak - powtórzę się, cudnie pracuje się z filcem!
Niestety, aparat przekłamał kolory, tło i koraliki nie są ani turkusowe ani takie jakieś dziwnie niebiesko-zielone, ale soczyście jasno zielono-jabłuszkowe.
a materiałowe z materiałów od Penini! (dziękuję jeszcze raz). Od mej psiapsiółki dostałam wielki kawał prawdziwej czekoladowej skóry. Z pare dziesiątek lat ma, ale trzyma się idealnie. Listki z niej wykrawam :)